Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

April 26 2017

without-something
22:17
Tak właśnie zaczęły się kłopoty. Ten uśmiech. Ten cholerny uśmiech.
— zasłyszane.
without-something
21:55
Jeśli o nic nie prosisz, niczego nie dostajesz.
— Regina Brett
Reposted fromnacpanaa nacpanaa viatraampek traampek
without-something
15:03
Jedni budowali paralotnie, samoloty i latali, bo chcieli latać. Bo marzyli o tym od zawsze. A inni są z takiej kategorii, że myślą, że im wyrosną skrzydła, i po prostu nie latają.
— zasłyszane.
without-something
14:58
Bądź każdego dnia swoją najlepszą wersją. Dawaj z siebie 100%. Angażuj się, walcz, poświęcaj – jednym słowem: KOCHAJ! Ale gdy widzisz, że robisz to w pojedynkę, jeśli widzisz brak zaangażowania i zaniedbanie, to choćby nie wiem jak ciężkie to dla Ciebie było musisz zrozumieć – tej miłości już nie ma i może nawet nigdy jej nie było.
http://www.oczamimezczyzny.pl/zaurocznie-mija/
Reposted byfantazjazoi
without-something
14:47
„Zdradziłem, bo…” – po tych trzech kropkach zazwyczaj pada milion powodów, próbujących wybielić to co się zrobiło. Już sam nie wiem czy próbujecie przekonać mnie czy samych siebie?   Nie ważne, że w waszym związku nie układa się tak jak dawniej. Nie ma kompletnego znaczenia, że nie poświęcacie sobie tyle czasu co kiedyś. Nie rozmawiacie zbyt wiele. Nie uprawiacie seksu. Nie chodzicie na randki. Zniknęły jakiekolwiek starania się, wzajemna czułość, wsparcie i troska o drugą osobę. Nie ważne. To wszystko w tym wypadku nie ma kompletnie znaczenia. Zdrada jest najgorszą rzeczą, która może wydarzyć się w związku, jest dnem z kilometrową warstwą mułu, jest zwykłym świństwem… a próba zrzucenia odpowiedzialności na osobę zdradzaną jest po prostu kurewsko żałosna.   Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla zdrady. Jak cokolwiek w związku nie odpowiada, to trzeba o tym rozmawiać. Jak partner nie słucha to trzeba mówić głośniej. Jak nic nie działa i nie widać nadziei to najmądrzejszą rzeczą jaką można zrobić to – odejść.   Zdradzają ludzie słabi, niedojrzali emocjonalnie, o niskim poczuciu własnej wartości, tchórze, a wreszcie gówniarze, których jedyną odpowiedzialnością w życiu jest wytarcie tyłka papierem toaletowym. Facet, który nie potrafi skupić się na jednej kobiecie nie jest wart żadnej. To samo tyczy się kobiet, które nie potrafią uszanować samych siebie. Kurestwo to kurestwo i nie ma dla niego żadnego usprawiedliwienia.
http://www.oczamimezczyzny.pl/zdradzilem-bo/
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viaehh ehh

April 25 2017

without-something
20:36
A Ty ile kroków w tył zrobiłaś tylko dla niego?
— zbyt wiele.
Reposted fromtereseek tereseek viaehh ehh

April 23 2017

21:16
2471 3248
Reposted fromchief chief viareleaseme releaseme
without-something
21:14
Można się włóczyć nocą. 
Można rozrabiać i pić. 
Żyć jak to mówią: 
mocno, wesoło żyć . 

A smutek jak wierny pies 
dniem i nocą waruje obok. 
Jak trudno, jak trudno 
jest uciec przed sobą. 
— Kalina Jędrusik, "I wciąż się na coś czeka"
without-something
21:14
7108 1495 500
Reposted fromverronique verronique viacytaty cytaty
without-something
21:13
Zdarza się niekiedy ,że zobaczywszy zupełnie nieznanych ludzi, zaczynają nas oni nagle i nieodparcie zajmować już od momentu w którym ich ujrzeliśmy, zanim jeszcze padnie jakiekolwiek słowo.
— zbrodnia i kara
Reposted fromSkydelan Skydelan viaSalute Salute
without-something
21:12
Niezły numer nam wywinął los
Mimo, że jesteś wspomnieniem
Trzeba przyznać, miłym dość
— Meek, Oh Why? - Pieśniarka i Król
Reposted frombadgal badgal viaSalute Salute
without-something
21:11
- Czego się najbardziej boisz w życiu?
- Że mnie ominie.
Reposted frommiszczu miszczu viaSalute Salute
without-something
21:05
Ten moment, gdy Ktoś zupełnie niespodziewanie pojawia się w Twoim życiu, potem nagle znika, a Ty czujesz ten dziwny rodzaj smutku.
— moje.
Reposted bymake-a-wish make-a-wish

April 16 2017

without-something
23:06
Przepraszam dawną miłość, że nową uważam za pierwszą.
— Wisława Szymborska
Reposted bybecausefuckyouzoi
without-something
22:47

Miałam iść na zakupy. W głowie miałam plan: Tiger, H&M, a potem jedzenie w knajpie. iPod włączony na full volume. Nie wiem czemu, włączyła się Marika, ale byłam zbyt leniwa, żeby zmienić kawałek. Przy spożywczaku stoi starsza pani z dwoma bukietami. Mały - z nasturcji, większy - z polnych kwiatów. W tym piwonie, które zawsze kojarzyły mi się z moją babcią. 
Pani spokrzała na mnie: 
- A stoję tak, może kto kupi... - uśmiechając się niepewnie, wyraźnie zawstydzona. Tak, jak by te kwiatki to było coś, czego trzeba się wstydzić.
- Ile kosztują? - spytałam, nie chcąc jej urazić. 
- Ojej, no nie wiem... Najmniej to chyba złotówkę. Najwięcej to chyba trzy złote. Wiesz córeczko, ja nie wiem, ile kosztują takie kwiatki. To z działki takie byle co. Trzy złote za te dwa razem może? Albo dwa? Dwa złote?

DWA ZŁOTE.

Mokrą szmatą w pysk. Witamy w prawdziwym świecie, pustaku. Myślisz, że masz gorszy dzień, że ci smutno, że nikt cię nie kocha, jesteś gruba, nie masz iPhone'a 6, ani buldożka francuskiego, a przecież byłabyś taką dobrą matką. Wieczorem wrócisz do dwupokojowego mieszkania na strzeżonym osiedlu i opowiesz komuś przez Skype'a, jak przez pół dnia odkopywałaś się z maili, potem zjadłaś burgera na lunch, ale sama musiałaś go sobie zrobić i w dodatku był mrożony. Potem napijesz się kilka łyków wina, które rano będziesz musiała wylać do zlewu, bo żywot zakończy w nim cała rodzina muszek-owocówek i położysz się spać w świeżo wymienionej pościeli z Zara Home. Wstaniesz rano, poćwiczysz jogę albo inny pilates, na YT obejrzysz nowy haul zakupowy na kanale laski, której nie znasz i w sumie gówno Cię obchodzi, co wklepuje w ryj, ale patrzysz, bo wydaje ci się, że yerba z internetowego sklepu ze zdrową żywnością jest wtedy mniej gorzka i pasuje do twojego chleba-tekturki, posmarowanego pastą z tuńczyka, przywiezionej z ostatniej wycieczki zagranicznej. Postoisz chwilę przed szafą, marszcząc brwi, wkurzając się, że nie masz się w co ubrać, bo wszystko jest na ciebie za duże, dlatego że mniej żresz i zapominasz, że jeszcze dwa lata temu, siedząc w samej bieliźnie, przypominałaś ludzika Michelin. Znowu za późno wyjdziesz z domu, więc zaklniesz szpetnie pod nosem, czekając na windę, na co obruszy się sąsiadka stojąca obok z psem, który ostatnio przestał trzymać mocz i leje między 2 a 3 piętrem. Wciskasz guzik kilka razy, myśląc, że to coś da. Drugą ręką starasz się rozplątać słuchawki. Przypadkowo wrzucasz klucze do głównej kieszeni w przepastnej torbie i po chwili orientujesz się, że przecież musisz sobie nimi jeszcze bramkę otworzyć, więc grzebiesz w tym syfie, macasz dno, które wciąż pamięta plażę w Sopocie i piach włazi ci pod wypielęgnowane paznokcie. Znajdujesz, otwierasz, wychodzisz do ludzi. Widzisz tramwaj i próbujesz dojrzeć numer, ale słońce świeci ci prosto w oczy. Biegniesz więc na wszelki wypadek i wsiadasz do tego ze skróconą trasą. Wściekasz się. Wysiadasz na kolejnym przystanku i łapiesz kolejny, jadący w dobrym kierunku. Jest miejsce siedzące. Dwa miejsca. Obok ciebie siada żulian, a jego torba w kratę muska twoją napiętą łydkę w nowych spodniach, kupionych na wyprzedaży w sieciówce. Docierasz do pracy, robisz sobie kawę, otwierasz maila i odpalasz fejsa. Scrollujesz przez kolejnych kilka godzin. Od stukania w klawiaturę drętwieje ci prawy nadgarstek, a w lewej dłoni łapie cię skurcz kciuka. Pośmiejesz się z suchych żartów koleżanek z pracy, wyślesz grafikom kilka poprawek od Klienta, przypalisz sobie croissanta na drugie śniadanie i zjesz z przesadnie drogim dżemem z wiśni, w którym więcej jest cukru niż owoców. Zrobisz jeszcze kilka ważnych rzeczy, bez których bieguny ziemskie zamienią się miejscami, a z instagrama znikną wszyscy twoi followersi. Wyjdziesz z zamiarem wydania milionów monet na szmaty szyte w Bangladeszu i kolejny zszywacz w kształcie żaby z wystawionym językiem. Spotykasz starszą panią z dwoma bukiecikami i przekrwionymi oczami, która wykręca z ciebie śrubki krótką wymianą zdań, bo przecież spieszysz się na zajęcia z tańca.

W portfelu miałam tylko dychę. Wręczam ją staruszce. Cofa chudą dłoń, którą wcześniej wyciągnęła w moim kierunku i zaczyna tłumaczyć, że to za dużo i że ona nie chce, bo będzie miała wyrzuty sumienia. W końcu udaje mi się ją przekonać. Łamiącym się głosem dziękuje mi, oczy zachodzą jej łzami, pyta o moje imię. Obiecuje, że będzie się za mnie modlić do końca życia, nawet jeśli niewiele jej go zostało.

Rozryczałam się kilka kroków dalej.

— Edie Maciejewska (Mieszkanka Warszawy) https://www.facebook.com/edie.maciejewska/posts/10205965710129216
without-something
22:39
Jeśli chcesz, żeby wszystko zaczęło się w końcu układać musisz sama o to zadbać. Wyjaśnij wszystkie niejasne sytuacje, wyciągnij wnioski z błędów. Tylko w ten sposób będziesz mogła ruszyć do przodu. Nie pozwól przykuć się swoim lękom do jednego miejsca w życiu.
— brzmi jak dobry plan.
Reposted frommadsounds madsounds vialadymoonlady ladymoonlady
without-something
22:36
Jedynym sposobem pozbycia się pokusy, jest uleganie jej.
— Oscar Wilde
Reposted byzEveRitjen

April 14 2017

without-something
14:52
Przypominam sobie spojrzenie, jakie mi rzucił odchodząc. Wyrażało wszystko to, co przemyślał ostatniej nocy. Wolałabym, żeby był taki jak inni mężczyźni i potrafił wygadać, co go w środku dręczy. Wtedy można by mu odpowiedzieć i wyperswadować niejedno. Ale co zrobić z mężczyzną, który tylko patrzy?
— Lucy Maud Montgomery, "Ania z Zielonego Wzgórza"
Reposted fromcudoku cudoku viacytaty cytaty
without-something
14:52
Ale chyba trzeba myśleć, że się uda, prawda? Lepiej mieć tę pozytywną energię, niż jej nie mieć. Ale żeby ją mieć, trzeba trochę od siebie wymagać, mieć w sobie taką sprężynę, którą się nakręca. Chyba o to chodzi. Jak się nie umie być aktywnym, to trudno wymagać od innych, żeby ciągle nam coś podawali. Bo nie podadzą.
— Katarzyna Sokołowska
Reposted fromnacpanaa nacpanaa via100suns 100suns
without-something
14:39
Jest tylko jedna zasada. Nie krępować się i robić to na co ma się ochotę. Każdy ma prawo do własnego szczęścia.
— Sławomir Mrożek
Reposted frompieprzycto pieprzycto via100suns 100suns
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl